Anastazja w ogóle nie zauważyła, co zrobiła Maja. Po włożeniu dokumentów do szafki spojrzała na zegarek i powiedziała do kobiety: "Dobra, my też powinnyśmy iść. Dziś wieczorem mamy do skontrolowania trzy sklepy, więc trochę się spieszymy."
"Okej, chodźmy!" Maja od razu przejęła inicjatywę, chwytając za torbę. "Potrzymam ci torbę, Anastazjo."
Gdy tylko Anastazja wyszła, i tak odebrała jej torbę. "S
















