Richard stał w ciepłym blasku korytarzowego światła, które roztaczało wokół jego sylwetki złotą aureolę. Choć światło łagodziło jego rysy, nie mogło ukryć jego uderzająco ostrej budowy.
Jego oczy były głęboko osadzone pod mocnymi brwiami, nos idealnie prosty, a linia szczęki wyraźnie zarysowana. Posiadał ten rodzaj urody, który był niemal intensywny.
Sophia nie spodziewała się powrotu właściciela
















