Sophia nawet nie zaszczyciła mleka spojrzeniem. Po prostu wylała zawartość szklanki prosto do kosza.
Wysiłki Lucasa poszły na marne, a jego twarz pociemniała z gniewu. Wycelował palcem w Sophię i krzyknął:
– Nie wystawiaj mnie na próbę.
Sophia chwyciła tasak i wycelowała go w Lucasa, a jej oczy płonęły.
– No chodź, jeśli masz odwagę.
Lucas cofnął się na widok lśniącego ostrza. Opadł ciężko na kana
















