Po raz pierwszy od trzech dni Richard zobaczył Sophię przytomną.
Nie przypominała tej wpatrzonej w niego z uwielbieniem, posłusznej dziewczyny, którą widział we śnie. Teraz wydawała się zdystansowana i czujna.
– Dopiero co się obudziłaś. Zostań w łóżku i nie chodź sama. Jeśli będziesz czegoś potrzebować, zawołaj opiekunkę – powiedział Richard.
Richard zorganizował opiekunkę, która miała się nią za
















