Sophia odwróciła się gwałtownie. Stał tam David Evans, niczym generał dokonujący przeglądu swoich wojsk, Emily uwieszona na jego ramieniu, a reszta rodziny Evansów ustawiona za nim jak lojalni żołnierze.
Ironia była gorzką pigułką. Chwilę temu, gdy była celem jadu tłumu, milczał wymownie. Teraz stał się samozwańczym mścicielem Westwoodów.
Ich spojrzenia zwarły się w poprzek sali. Twarz Davida wykr
















