Szachy były proste i biorąc pod uwagę inteligencję Richarda, prawdopodobnie już je znał. Pozwolenie jej na udzielenie mu lekcji było po prostu uprzejmym sposobem na to, by poczuła się swobodnie.
Po zjedzeniu zupy Sophia patrzyła, jak pokojówka sprząta naczynia i przynosi jej owoce oraz słodkie przekąski na deser.
– Właściwie to nie umiem grać – powiedziała Sophia, a jej oczy rozbłysły. – Może ty m
















