Słowa te wybuchły niczym cicha bomba. Ludzie pomyśleli w szoku: „Trumna? Jako prezent z okazji poronienia?”.
Zanim Helen czy Lucas zdążyli przetworzyć ten horror, odezwała się Emily, głosem drżącym od udawanych łez. – Nie! Sophia nigdy nie przysłałaby czegoś tak podłego! Jak mogła tak zhańbić panią Westwood?
Schowała się za Lucasem, jakby Annabelle miała otworzyć ogień. Lucas wyprostował ramiona,
















