Lucas czekał aż do ósmej wieczorem, ale Sophia wciąż się nie pojawiła. Zaczynał tracić panowanie nad sobą.
– Wendy, czy Sophia powiedziała, o której wróci? – Lucas stawał się coraz bardziej niecierpliwy.
Próbował do niej dzwonić, ale jej telefon był wyłączony. „Czy ona w ogóle się mną przejmuje?” – zastanawiał się z goryczą.
Wendy odpowiedziała ostrożnie: – Panie Westwood, zadzwoniłam do pani West
















