Sophia oparła się plecami o zniszczoną ścianę, a jej usta wykrzywiły się w zimnym, drwiącym uśmieszku.
Powiedziała: – Czym ty jesteś, jakimś reliktem z czasów feudalnych? Wciąż głosisz, że „kobieta po ślubie musi robić to, co każe jej mąż”?
Twarz Charlesa pociemniała z gniewu. – Niewdzięczna smarkulo. Narobiłaś takiego bałaganu, a twój brat tkwi w areszcie śledczym. Gdybyśmy wiedzieli, że wróciłaś
















