Lucas był wściekły i w ogóle nie wyłapał celowej prowokacji Annabelle.
Z pyszałkowatym, lekceważącym wyrazem twarzy, prychnął:
– Nikt się nią nie przejmuje. Małżeństwo ze mną to najlepsze, co mogło ją spotkać.
– Uderzyłem ją, i co z tego? Mam czekać na jakiś szczęśliwy dzień, żeby to zrobić?
Czat na żywo natychmiast wybuchł.
[Czy ja dobrze usłyszałem? On jest faktycznie dumny z bicia żony?]
[Spraw
















