Bruno Rostova prychnął i wyjął telefon, by zadzwonić do swojego brata, Clive'a Rostovy.
Wkrótce Clive Rostova odebrał, a jego groźny głos zagrzmiał w słuchawce: – Skończyłeś?
Bruno Rostova ściszył głos i przyznał: – Jeszcze nie, bracie.
Clive Rostova był niezadowolony. – Nie potrafisz załatwić nawet tak błahej sprawy?
Bruno Rostova zerknął na Gideona Thorne'a i szepnął: – Bracie, jest tu facet z T
















