Spędziwszy trochę czasu z rodziną, Gideon poszedł pod prysznic.
Gdy wyszedł z łazienki, jego teściowie zdążyli już położyć się spać.
W sypialni Clara z kolei namawiała ich córkę do snu.
Mała jednak ani myślała iść spać i urządziła awanturę. Ciągle wołała ojca i upierała się, że chce spać z nimi obojgiem w jednym łóżku.
Gdy Gideon wszedł do pokoju, Clara wydęła wargi i powiedziała do córki: „Dobrze
















