Policzek Neda puchł, a z kącika jego ust sączyła się krew. Niestety, mógł jedynie kipieć w milczeniu z bezsilnej wściekłości.
Obserwując to wszystko ze swojego samochodu, Gideon rzucił do Clary: "Zostań tutaj. Zaraz wracam."
Prawdę mówiąc, w chwili, gdy ich BMW zatrzymało się w pobliżu, zbiry zdążyły już zwrócić na nich uwagę. W końcu żaden przypadkowy szary człowiek nie mógłby sobie pozwolić na t
















