Przymilny wyraz twarzy Garrisona Vane'a nagle zamarł, a gdy tylko usłyszał te słowa, jego twarz stała się krwistoczerwona, a nozdrza rozdęły się ze złości.
Odwrócił się i posłał szefowi ochrony oraz jego ludziom wściekłe spojrzenie: "Bando kretynów! Wszyscy jesteście zwolnieni, wynosić się!"
Zwolnił ich na miejscu i natychmiast przepędził.
Następnie odwrócił się do Gideona, na powrót przybierając
















