Lucius krzyknął gniewnie, mając za sobą swoich ludzi.
Jednak zamarli w bezruchu, gdy w końcu dobrze przyjrzeli się faktycznej sytuacji.
Na ziemi nie leżał Gideon, ale Buffalo i jego banda.
Clara wcale nie była napastowana; stała obok Gideona i posyłała Luciusowi wściekłe spojrzenia.
O co tu chodzi?
Dlaczego to nie idzie zgodnie z planem?
Lucius wycisnął z siebie uśmiech i powiedział niezręcznie: „
















