Moja genialna żona

Moja genialna żona

Autor: Anya Moreau

Rozdział 2 Oszust!
Autor: Anya Moreau
2 mar 2026
– A-Ale… Janet wkrótce wraca do domu i ten dom nie będzie już należał do mnie. – Emily, o czym ty mówisz? Ten dom jest zawsze twój; nie możesz odejść! – Megan objęła Emily ramionami. Megan była dość zdenerwowana, ponieważ zainwestowała w Emily osiemnaście lat uczuć. Jak mogłaby ją porzucić w jednej chwili? Z drugiej strony, jej biologiczna córka była jedynie nędzną podróbką Młodej Panny Jackson. Informacje i tło Janet przemknęły przez myśl Megan. Janet Jackson, lat 18, absolwentka gimnazjum, przeciętna uczennica, która zawsze wagaruje. Później zaginęła na trzy lata. Nikt nie wiedział, gdzie była przez te trzy lata. Krążyły straszne plotki, że uciekła ze starym mężczyzną. Po prostu nie mogę sobie wyobrazić kogoś takiego jako mojej biologicznej córki. Zbiegiem okoliczności Janet właśnie dotarła do domu, a jej wzrok był pusty, gdy chłonęła widok przed sobą. Stała nieruchomo przez dłuższą chwilę. W końcu to Brian ją zauważył. – Janet? – przywitał ją z wątpliwością Brian. Wiek mężczyzna odwrócił się, by spojrzeć na Janet, i uwolnił ramię z uścisku Emily, wyglądając na dość nieswojego. Szloch Emily ustał na chwilę, a ona przeniosła uwagę na Janet. Dziewczyna miała jasną skórę i drobną budowę. Jej twarz była mała, o delikatnych rysach, i wyglądała niemal jak porcelanowa lalka. Zarówno jej wygląd, jak i temperament były w pewnym stopniu odzwierciedleniem Megan – w końcu była ich biologiczną córką. Ślad zazdrości błysnął w oczach Emily. Jednak gdy zobaczyła łachmany, które Janet miała na sobie, jej spojrzenie zmieniło się w wyraz obrzydzenia. Rzeczywiście pochodzi ze wsi, co tłumaczy jej kiepski gust. Nie może się równać z kimś takim jak ja, kto mieszkał w mieście. Na pierwszy rzut oka Emily wyglądała w porównaniu z nią o wiele bardziej jak Młoda Panna Jackson. – Janet, to ty? Szybko, wejdź. Janet skinęła spokojnie głową, po czym podeszła do Briana i zajęła miejsce. Megan obrzuciła młodą dziewczynę, która bardzo ją przypominała, taksującym spojrzeniem, zanim niezręcznie przerwała ciszę. – Janet, to twoja młodsza siostra, Emily. – Janet, miło cię poznać; jestem Emily – przywitała się niepewnie Emily. Megan zauważyła, jak bardzo Emily była onieśmielona, i jej serce ścisnęło się z bólu. Usta Janet wykrzywiły się w słabym uśmiechu i przywitała ich zdystansowanym tonem: – Miło mi was poznać. Brian wpatrywał się w Janet; obserwował ją od stóp do głów, a na jego twarzy przemknęła złożona emocja! – Czy wciąż próbujesz się przystosować, skoro dopiero co wróciłaś do domu? – Brian wstał, by nalać Janet szklankę wody. Janet odpowiedziała słabym uśmiechem. – Wszystko w porządku. Brian skinął głową. – To dobrze. Jako rodzice mamy wobec ciebie dług. Od teraz powinnaś mieszkać w rezydencji Jacksonów, a my się tobą zaopiekujemy. Jesteśmy winni Janet zbyt wiele i od teraz musimy jej to stopniowo wynagradzać. – A tak przy okazji, Janet, dowiedziałem się o twojej edukacji i wynikach. Obecnie wciąż jesteś na poziomie gimnazjum, więc zorganizowałem dla ciebie kontynuację nauki w liceum Star High School. Będziesz w tej samej szkole co twoja młodsza siostra! Zajęcia zaczynają się w poniedziałek; czy to ci pasuje? – Star High School to najlepsza ekskluzywna prywatna szkoła w Sandfort City. Janet, jako Młodej Pannie z Rodziny Jacksonów nie wystarczy ci wykształcenie gimnazjalne – dodała Emily. Była rażąco oczywista w swoich intencjach i sugerowała, że bycie słabo wykształconym byłoby wstydem. Nie pozbędzie się swojego ubóstwa, nawet jeśli będzie uczęszczać do Star High School. Słaby uśmiech rozlał się po twarzy Janet. – Dziękuję. Emily przewróciła oczami w myślach, widząc uśmiechniętą z zachwytu Janet. Czy jest taka szczęśliwa tylko dlatego, że usłyszała, iż będzie uczęszczać do ekskluzywnej prywatnej szkoły? Wieśniacy mają naprawdę niskie standardy. – Zgadza się. – Brian wyglądał, jakby sobie o czymś przypomniał, po czym wszedł do swojej sypialni. Wyjął z szafki misterne pudełko z prezentem. Następnie położył prezent przed Janet, mówiąc do niej spokojnie: – Janet, to prezent dla ciebie, ponieważ spotykamy się po raz pierwszy jako ojciec i córka. Spójrz. Duże, okrągłe oczy Janet zerknęły na wykwintne pudełko. Następnie powoli rozpakowała torebkę i zorientowała się, że to pudełko marki Louis Vuitton. Po otwarciu pudełka oczom wszystkich ukazał się pięknie wykonany naszyjnik Louis Vuitton. Oczy Emily błysnęły śladem zazdrości, ponieważ było oczywiste, że ten naszyjnik był niezwykle drogi. Brian spotyka Janet po raz pierwszy, a już przygotował dla niej tak kosztowny prezent. Nie chcę nawet sobie wyobrażać, co może się wydarzyć w przyszłości. Czy w przyszłości będzie dla mnie miejsce w Rodzinie Jacksonów? Gdy o tym pomyślała, w jej spojrzeniu zapłonęła szczera zazdrość. Brian zapytał, brzmiąc szczerze: – Co o tym myślisz? Różowe usta Janet wykrzywiły się w uśmiechu, a ona odpowiedziała lekkim i zdystansowanym tonem: – Dziękuję. – Jesteśmy rodziną, więc nie ma o czym mówić. – Brian uśmiechnął się do niej życzliwie. Właśnie wtedy, gdy Brian miał zamiar dalej pytać Janet o to, co lubi, jego wzrok nagle skupił się na jej jasnej i smukłej szyi. Wokół smukłej szyi Janet wisiał rubinowy naszyjnik. Natychmiast rozpoznał w nim najnowszy przedmiot aukcyjny tego sezonu w Markovii. Koszt był astronomiczny, a cena oscylowała wokół kwoty dziesięciocyfrowej. Naszyjnik był inkrustowany krwistoczerwonymi kamieniami szlachetnymi. Miał niezwykle stylowy i klasyczny fason, który sprawiał, że wyglądał na rzecz najwyższej klasy. W tamtym czasie naszyjnik został zlicytowany za 1,5 miliarda. Niemniej jednak osoba, która go kupiła, do dziś pozostawała tajemnicą. Plotki głoszą, że kupił go wielki szef z Markovii; jak to się stało, że trafił do Janet? Bystry wzrok Briana był teraz pełen podejrzeń. Po rozważeniu możliwości doszedł do wniosku. Może Janet nie posiada żadnych godnych prezentacji akcesoriów, więc kupiła podróbkę, żeby zachować twarz? Gdybyśmy wychowali Janet u swego boku, nie skończyłaby jako taka snobka i materialistka. Brian trzymał głowę pochyloną, nie komentując tego dalej. Z drugiej strony, Megan również nie miała z Janet żadnych wspólnych tematów do rozmowy. Byli członkami rodziny, którzy się nie znali, zupełnie jak obcy ludzie. Czas zaczął uciekać, a Janet zebrała swoje rzeczy i poszła na górę. Kiedy Janet wyszła, Megan opadła na kanapę, jakby zrzucono jej z ramion ciężar. Emily podeszła do kanapy, usiadła i zapytała z troską: – Mamusiu, dlaczego potraktowałaś Janet z takim nastawieniem? Megan rozmasowała brwi z frustracją, odpowiadając bezradnie Emily: – Emily, nie chcę brzmieć obcesowo, ale czy wiesz, że wcześniej tego wieczoru naszyjnik na szyi Janet był najnowszym przedmiotem aukcyjnym tego sezonu w Markovii? Osiągnął cenę około dziesięciu cyfr. Szczerze mówiąc, Megan od samego początku rozpoznała, że naszyjnik był imitacją, ale nie chciała upokarzać Janet przed tyloma ludźmi. Co najważniejsze, nie chciała robić wstydu samej sobie. Oczy Emily otworzyły się szeroko z szoku, gdy to usłyszała. – Dziesięć cyfr? – zapytała z niedowierzaniem. – Jak Janet mogłaby posiadać biżuterię, która kosztuje miliardy? – Celowo próbowała wywołać większy spór. – Czy Janet jest utrzymanką? Megan potrząsnęła głową i westchnęła. – To niemożliwe, bo nie znałaby tak hojnego mężczyzny! Próbuję powiedzieć, że nie powinna była robić czegoś ponad stan, by zaimponować noszeniem podróbki! Skończę jako pośmiewisko, jeśli wyjdzie w tym z domu, bo ludzie będą drwić z córki Jacksonów, że nosi fałszywkę tylko po to, by się popisać. Ach, rozumiem. Emily z zaskoczeniem zdała sobie sprawę z powodu nagłego wybuchu emocji Megan wcześniej. Nie mogła powstrzymać myśli: Co za niewykształcona oszustka! – W takim razie dlaczego nie zdemaskowałaś Janet na miejscu? – zapytała zdezorientowana Emily. Megan westchnęła, tłumacząc bezradnie: – Jak powinnam wyrazić swoje myśli? Czy nie muszę zachować odrobiny godności jako matka?

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 2 Oszust! – Moja genialna żona | Czytaj powieści online na beletrystyka