Moja genialna żona

Moja genialna żona

Autor: Anya Moreau

Rozdział 4 Rejestracja
Autor: Anya Moreau
4 mar 2026
To był mężczyzna i natychmiast przykuł uwagę Janet. Osoba ta opierała się o bok klatki, a jej profil, oświetlony światłem, był niemal idealny. Wyglądał naturalnie zmysłowo i oszałamiająco, emanując niewytłumaczalnie uwodzicielską aurą. Taką urodę rzadko się spotyka! – O mój Boże! Janet, to mężczyzna czy kobieta? Dlaczego on tak wygląda?! – Lee trącił Janet w ramię. Ona patrzyła obojętnie na mężczyznę w klatce. Mężczyzna w klatce zdawał się zauważyć Janet w tłumie setek ludzi. Spojrzał na nią, a jego wąskie usta rozchyliły się. Powiedział niemal niesłyszalnie: – Kup mnie! Janet odebrała wiadomość i bezgłośnie ułożyła usta w chłodną odpowiedź: – Daj mi powód! Seksowne, wąskie usta mężczyzny znów się rozchyliły. – Zapłacę ci podwójnie po moim uwolnieniu. Podwójnie? To interesujące. Będzie w sam raz, by uzupełnić sumę wydaną na dzisiejszą Brązową Głowę Wołu. Osoba odpowiedzialna, Prezes Jayden, zasugerował: – Panie i Panowie, zapraszam do obejrzenia towaru, który dziś mamy, i sprawdzenia, czy może was zainteresować. Licytujący byli zaintrygowani nagłym obrotem spraw. Nieważne, czy to mężczyzna, czy kobieta; po prostu kupimy tę osobę. Możemy ją zatrzymać i cieszyć się nią, jeśli to kobieta; jeśli to mężczyzna, po prostu sprzedamy go jako żigolaka. Wszyscy byli nieco osłupiali, a Prezes Jayden przemówił: – Licytacja zaczyna się od 1 miliona. 1 milion? Mężczyzna w klatce prawie zakrztusił się krwią z frustracji, gdy to usłyszał. Wygląda na to, że nie jestem nawet wart ceny Brązowej Głowy Wołu. – 1,5 miliona. Pierwszym licytującym był starzec z brzuszkiem. Podniósł swoją tabliczkę, wyglądając tak, jakby się ślinił. – 2 miliony. – 3 miliony – zagrzmiał chrapliwy i ochrypły głos. Janet spojrzała w kierunku głosu i zauważyła, że należał do łysiejącego mężczyzny. Zaniemówiła, gdy to zobaczyła. Czy mężczyźni zazwyczaj interesują się też innymi mężczyznami? – 5 milionów. – Janet podniosła swoją tabliczkę, uśmiechając się czarująco. Lee uniósł brew, a jego usta wykrzywiły się w subtelnym uśmiechu. Czy Janet też jest zainteresowana tym pięknym mężczyzną? – 6 milionów. Prezesowi Jaydenowi zabrakło słów. Och, niech to szlag! Janet i Lee wymienili spojrzenia i uśmiechnęli się. – 6,5 miliona. Nie jestem hojna ani nie upieram się, by mieć tego mężczyznę. Kieruje mną jedynie fakt, że otrzymałabym podwójną cenę, gdybym go zdobyła. Pan z Brzuszkiem podniósł swoją tabliczkę. – 7 milionów. – Niemniej jednak wydawało się, że pożałował w chwili złożenia oferty. Mruknął do siebie z frustracją: – Cholera. Powinienem był po prostu porzucić licytację! Lee nie mógł tego dłużej wytrzymać, więc pochylił się lekko w stronę Janet, pytając ją cicho: – Janet, ile masz na karcie? Janet spuściła wzrok, nie zdradzając żadnych emocji, i odpowiedziała spokojnie: – Nie więcej niż 10 milionów. Lee wyglądał na zmartwionego. – Co zrobimy? Nie będziesz w stanie zabrać tego mężczyzny, jeśli licytacja przekroczy 10 milionów. Usta Janet wykrzywiły się w uśmieszku. – Pan z Brzuszkiem to taki zboczeniec. Nie mogę uwierzyć, że rywalizuje ze mną o mężczyznę! Chcę tego mężczyznę. Lee zachichotał. – W porządku. Właśnie wtedy, gdy Janet miała podnieść tabliczkę, by złożyć ofertę 8 milionów, znikąd rozległ się głośny męski głos. Tłum był zdezorientowany. Skąd dochodził ten głos? Następnie grupa ochroniarzy w czerni wpadła do środka, by aresztować Prezesa Jaydena. – Co się dzieje? – wykrzyknął w szoku Prezes Jayden. Grupa mężczyzn w czerni wyważyła metalową klatkę, a jeden z nich uklęknął przed nią. – Młody Panie Mason, byliśmy nieskuteczni w pana ochronie. Proszę nas ukarać, Młody Panie Mason – wykrzyknął ochroniarz w czerni. Prezes Jayden był przerażony, gdy to usłyszał. Kim jest Młody Panicz Mason? To Mason Lowry z najbardziej renomowanej rodziny w Sandfort City i przywódca największej grupy finansowej w kraju! Ogólnie ludzie zwracali się do niego Młody Panicz Mason, a miał zaledwie 25 lat. Posiadał jednak aktywa warte setki milionów i był właścicielem firm działających w niezliczonych dziedzinach. Posiadał przedsiębiorstwa na całym świecie, więc miał globalną gospodarkę w garści. Wstał, a jego usta wykrzywiły się leniwie w uśmiechu. Mason zerknął swobodnie na Prezesa Jaydena, pytając go: – Prezesie Jayden, czy dobrze sobie poradziłem? Tłum wymienił zdezorientowane spojrzenia, ponieważ nie byli pewni, co się dzieje. Lee miał właśnie o coś zapytać Janet, gdy ta przyłożyła palec do ust, dając mu znak, by zachował milczenie. – To nieporozumienie! To nieporozumienie! Nie mieliśmy pojęcia, że to pan! Gdybyśmy wiedzieli, nigdy byśmy tego nie zrobili, bez względu na okoliczności! Poza tym, to nas nie dotyczy! Ja tylko kupiłem go od kogoś innego na tę aukcję! – Haha. – Mason zaśmiał się bez cienia wesołości. Zachichotał z zatraceniem, a wszystkim przebiegł dreszcz po plecach. – W takim razie wyślijcie go na komisariat policji, żeby zbadali, od kogo mnie kupił! – Tak jest. Słuchając ich rozmowy, Janet w końcu zrozumiała całą historię. To już nie moja sprawa, skoro ktoś go uratował. Po czym wstała, a jej oczy błyszczały uśmiechem. Założyła okulary przeciwsłoneczne, ciągnąc Lee do wyjścia z lokalu. W Rezydencji Lowrych. Po prysznicu Mason przebrał się w świeże ubrania i leniwie słuchał raportu mężczyzny w czerni. – Młody Panie Mason, udało nam się ustalić, że za tym incydentem stał Cyklon. Mason wciąż trzymał telefon, gdy w jego spojrzeniu błysnął krwiożerczy blask. – W takim razie nie ma potrzeby trzymać go w pobliżu. Pozbądźcie się go. – Zrobimy to – powiedział mężczyzna w czerni. – Młody Panie Mason, kobieta, którą kazał mi pan sprawdzić, to biologiczna córka Rodziny Jacksonów, z którą niedawno się zjednoczyli – dodał. – Czy to wszystko? Mężczyzna w czerni skinął głową. – To jedyne informacje, jakie znalazłem. Usta Masona wykrzywiły się w słabym uśmiechu. – Zrozumiałem. O 7:00 rano w poniedziałek Brian zabrał Janet do szkoły na procedury rekrutacyjne. – Panie Jackson, musi pan być świadomy, że nasza szkoła nie przyjmuje nowych uczniów do 12. klasy, ponieważ jest to niesprawiedliwe wobec innych uczniów. Poza tym potencjalnie obniży to nasz wskaźnik przyjęć na studia. Dyrektor miał w rękach teczkę Janet i wyglądał, jakby postawiono go pod ścianą. Janet Jackson, uczyła się w „Springfield High”. Cóż… jest ze wsi; jak mogłaby nadrobić program w Star High School? Poza tym nie ukończyła nawet 10. i 11. klasy. Zerknął ponownie na Janet. Jej oczy są duże, czarne i bystre; to oczywiste, że jest szefową jakiegoś gangu. Najprawdopodobniej będziemy mieli kłopoty w szkole, jeśli ją przyjmę. Brian był niezwykle wściekły, słysząc odpowiedź dyrektora. – Co pan przez to rozumie? Czy patrzy pan z góry na nas, Jacksonów? Dyrektor natychmiast przeprosił i od razu zmienił taktykę: – Nie, wcale nie to miałem na myśli. Zaraz zaprowadzę ją do klasy. Może nie znam przeszłości Janet, ale Brian Jackson to bogaty i wpływowy człowiek w Sandfort City, więc nie mogę sobie pozwolić na obrażenie go. Cóż, przypuszczam, że wcisnę ją do losowej klasy. Brian i Janet nie skomentowali tego dalej po usłyszeniu odpowiedzi dyrektora. W klasie A 12. rocznika wszyscy uczniowie wciąż byli pogrążeni w ekscytacji wakacjami, więc w klasie było głośno i wesoło. – A tak przy okazji, wiecie, że w tym semestrze do naszej klasy dołącza nowa uczennica? To stwierdzenie przykuło uwagę wszystkich jednocześnie. – Nowa uczennica? Ale czy nie jesteśmy w 12. klasie? Czy dołącza do nas na Egzaminy Wstępne na Studia? – Zgadza się; musi tu być po dyplom ukończenia szkoły, żeby przystąpić do Egzaminów Wstępnych. – Słyszałem, że nowa uczennica to wieśniara. – Co? Wieśniara dołącza do naszej klasy? W klasie nagle wybuchło poruszenie wśród uczniów. – Nie chcę być w jednej klasie z wieśniarą. Emily weszła już wtedy do klasy i zajęła swoje miejsce. Słysząc dyskusję, w tajemnicy czuła radość i po prostu nie mogła się doczekać, aż Janet zrobi sobie wstyd. Chociaż Janet może być prawdziwą córką Rodziny Jacksonów, nasi koledzy z klasy nie są wtajemniczeni w te informacje. Poza tym jestem od niej o wiele lepsza pod względem wyglądu i wyników egzaminów. Dlatego się jej nie boję! Podczas gdy klasa żywiołowo dyskutowała, na zewnątrz sali lekcyjnej dało się słyszeć kroki.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 4 Rejestracja – Moja genialna żona | Czytaj powieści online na beletrystyka