Janet jednak trzymała głowę nisko i kontynuowała pisanie odpowiedzi, jakby nie wiedziała, że ktoś stoi obok niej.
– Odpowiadaj szybko. Pytam cię. – Pan Cooper podniósł głos, a na jego skroniach z gniewu zaczęły pulsować żyły.
W tym samym czasie Gordon nie mógł już na to patrzeć, więc trącił pana Coopera w ramię.
– Proszę pana, wciąż trwa egzamin, więc proszę nie rozmawiać.
– Ja... – Pan Cooper pok
















