Szef odpowiedział z powagą:
– Pięć milionów.
– Pięć milionów? – Cheryl wpatrywała się w obraz przed sobą i w głębi serca nie pragnęła niczego bardziej, niż zabrać go do domu. Dlatego zwróciła się do Brandona: – Kochanie, dlaczego nie potargujemy się o cenę i nie kupimy tego obrazu?
– Ale... – Brandon się wahał. Pięć milionów to nie problem, ale jeśli kupię falsyfikat, tym razem nigdzie nie znajdę
















