Mason bał się, że Janet znów się potknie, więc trzymał ją mocno za rękę, gdy szli alejką. Ponieważ nie mogła sobie poradzić z nierówną nawierzchnią, poddała się i pozwoliła mu się podtrzymywać. W końcu widziała już, jak wyglądał półnagi.
Na jego twarzy przemknął uśmiech satysfakcji. Dłoń tej kobiety była tak miękka, że nie mógł znieść myśli o jej puszczeniu.
Janet szła przez chwilę, zanim ukucnęła
















