Jaspis orientalny, który Janet pokazała jej wczoraj wieczorem, był czysty, jasny i miał naturalny kolor, co czyniło go niezwykle cennym. To nie był ten rodzaj kamienia szlachetnego, który można po prostu zebrać z ulicy.
Ten konkretny kawałek jaspisu orientalnego miał wygórowaną cenę – wartość wyższej jakości wersji mogła sięgać nawet 10 000 za gram. Ten, który posiadała, wyglądał, jakby ważył okoł
















