Tylko Silas dawał się oszukać Chloe. W końcu jego uwielbienie dla niej sprawiało, że trudno mu było ją przejrzeć.
„Cóż, to nic wielkiego. Chloe ma dzisiaj zajęcia. Najpierw odwiozę ją do szkoły”. Silas rzucił Chloe spojrzenie, dając jej znak, by wyszła. Chloe wyglądała na wdzięczną.
Hestia powiedziała obojętnie: „Wybieramy się dziś z Vivienne na zakupy. Jedź z nami, skoro nie wyglądasz na zajętego
















