„To też jest jakieś wyjście. Jeśli pozwolimy im wrócić do domu, ich sąsiedzi będą musieli znosić ten hałas przez całą noc”.
Cassian zapiął pasy, a potem poklepał Ledę po policzku. Leda siedziała na fotelu pasażera obok niego. „Leda, nie zasypiaj! Jeszcze się przeziębisz”.
Leda spała już jednak kamiennym snem i nie słyszała ani słowa z tego, co mówił Cassian.
Na tylnym siedzeniu Vivienne również po
















