Vivienne ugryzła się w język, a Silas ją zignorował. Nagle mocniej wcisnął gaz. „Oddasz mi pieniądze, które dziś na ciebie wydałem, jak tylko wrócimy do domu”.
To naprawdę rozwścieczyło Vivienne. „Sam zaprosiłeś mnie na wyjście, a teraz chcesz, żebym ja pokryła koszty?”
„To było tylko na pokaz” – Silas wzruszył ramionami.
„Co jest złego w wydawaniu pieniędzy na własną żonę?” – kłóciła się Vivienne
















