Chloe odwróciła się i widząc wchodzącego Silasa, natychmiast rzuciła mu się w ramiona.
— Chloe?
— Myślałam, że nie przyjdziesz — wymamrotała cicho, brzmiąc niezwykle żałośnie.
Silas delikatnie ją odsunął i powiedział: — Są twoje urodziny. Nie złamałbym obietnicy.
Na jej policzkach wykwitł delikatny rumieniec, gdy to usłyszała.
Jednak jego brwi zmarszczyły się na widok stroju Chloe oraz wystroju po
















