Leda skarciła Cassiana wzrokiem, a ten natychmiast zamilkł.
"Dobrze, zapomnijmy o całej sprawie. Będę udawać, że o niczym nie wiem, zgoda?".
Vivienne nie chciała stwarzać problemów Cassianowi i Ledzie.
Leda skinęła głową z entuzjazmem. Oczy Cassiana również rozbłysły radością.
Vivienne wróciła do domu. Spoglądając na stojące na podłodze pudełko durianów, zawahała się chwilę, po czym wysłała Xavier
















