Vivienne wyszła, nawet się nie oglądając. Chloe pociągnęła Silasa za rękaw i powiedziała: „Silas, myślę, że Vivienne mówiła to wszystko w złości. Proszę, nie bierz tego do siebie. Uspokój się”.
Silas wyrwał rękaw z beznamiętnym wyrazem twarzy.
Chloe wpatrywała się w swoją pustą dłoń. Nie mogła powstrzymać szoku.
Silas powiedział obojętnie: „Mam sprawy do załatwienia w pracy. Zostań w domu i pilnie
















