Vivienne nie miała wyboru i postanowiła pozwolić Silasowi decydować.
„Dobrze, chodźmy na zakupy”. I tak nie wydawała własnych pieniędzy. Równie dobrze mogła się dobrze bawić!
Vivienne nie zauważyła lekkiego uśmiechu, który błąkał się na ustach Silasa.
Po przybyciu do centrum handlowego Vivienne rozejrzała się po okolicy. Miała zamiar wybudować ulicę handlową, więc musiała przeprowadzić małe rozezn
















