Mimo tych słów Cassian przyspieszył kroku. Następnie Cassian i Xavier wypadli z mieszkania i wsiedli do samochodu. Przez całą drogę pędzili jak szaleni, aż dotarli pod wejście do klubu.
Właściciel czekał na nich już przy drzwiach. Gdy zobaczył wysiadających z auta Cassiana i Xaviera, skłonił się pośpiesznie, podszedł bliżej i powiedział: „Panie Prescott, panie Blackwood, mam na nie cały czas oko.
















