Silas był niezadowolony. Vivienne siłą wcisnęła się do środka, wyczuwając jego sztywność. Wewnątrz, w przyćmionym świetle, ukazał się stół nakryty do kolacji przy świecach. Na ten widok wyraz twarzy Vivienne się zmienił. To z pewnością był pomysł Hestii. Nic dziwnego, że Hestia poprosiła Silasa, by odwiózł ją do domu po wyjściu z centrum handlowego. Okazało się, że taki był jej plan.
— Vivienne, j
















