Drzwi nagle się otworzyły, sprawiając, że się zatrzymała.
To był Ryder i jego dwaj asystenci.
Zauważyłam, że kobieta cofnęła się o kilka kroków, zwłaszcza gdy wzrok Rydera spoczął na niej na dłużej.
– Czy jest jakiś problem? – Przeniósł spojrzenie z jednej na drugą.
Miałam ochotę zasugerować, by zapytał swoją partnerkę, czy kimkolwiek dla niego była, ale odpuściłam.
– Właśnie rozmawiałyśmy – po
















