CHLOE
Moje oczy rozszerzyły się, lśniąc tak jasno jak słońce.
Mój świat zawirował, runął i odbudował się na nowo, tylko po to, by roztrzaskać się jeszcze boleśniej.
Wszystko to wydarzyło się w ułamku sekundy.
Otworzyłam usta, by coś powiedzieć, ale nie uformowały się żadne słowa. Nie potrafiłam zebrać myśli.
– Syfon – powtórzył, tym razem krystalicznie czysto.
– Ja... – Spróbowałam przełknąć
















