RYDER
Złapała z trudem powietrze, wypuszczając cichy wydech.
Silny zapach i smak alkoholu pokrył mój język – a dokładniej Château Margaux. Ale poza tym smakowała wybornie.
„To tylko posmakowanie”.
Moja dłoń zacisnęła się na tyle jej głowy, unosząc ją na spotkanie mojego pocałunku.
Jak na kogoś pijanego, radziła sobie całkiem nieźle. I kurwa, to było więcej niż dobre.
Czułem to jak trzęsienie mózgu
















