– Co? – szepnęła jej matka. – Jak to... jak to możliwe?
– Nie mogą być jego, Vanesso. Kupiliśmy je, pamiętasz? Albo ktoś sfałszował wyniki?
– Beatrix to ciotka Rydera. Z pewnością chciałaby wiedzieć, czy jej siostrzeniec jest oszukiwany, a gdyby był, ujawniłaby to. Nie kryłaby nas z żadnego powodu. – Vanessa pociągnęła się za włosy u nasady. – To nie ma sensu. Coś tu nie gra.
– Czekaj – jej babcia
















