CHLOE
Poważnie, nie mam teraz na to siły.
Odwróciłam się, by odejść, ale zgodnie z przewidywaniami, on był szybszy i pospieszył, by zastąpić mi drogę.
– Błagam, nie mogę. Nie będę przez to z tobą przechodzić – powiedziałam z irytacją, unikając jego wzroku.
– Naprawdę? – prychnął. – Nie sądzisz, że to trochę ostre jak na kogoś, z kim nadal jesteś związana?
Posłałam mu ostre, tnące spojrzenie. –
















