CHLOE
Zacisnęłam dłonie na koszyku z zakupami i spuściłam głowę.
– Dzień dobry, Alfo Zarku. Przepraszam, prawie na ciebie wpadłam.
– Och, nic się nie stało. – Zaśmiał się. – Nie wiedziałem, że bywasz w takich miejscach. Zajmujesz się lekami?
Po prostu skinęłam głową.
– To miło. Wpadłem tylko po to, żeby sprawdzić pewne rzeczy. Dobrze, że cię tu spotkałem.
Dobrze? Dlaczego to dobrze?
Wymusiłam uśmi
















