Wyszłam z sali pacjenta z kartą w dłoni, przeglądając ją.
Poinstruowałam pielęgniarkę obok mnie, co ma zrobić jednemu z pacjentów z karty.
Zatrzymałam się, gdy ktoś stanął przede mną. Zmuszona byłam podnieść wzrok znad notatek, a moich oczach ukazała się Vanessa.
Och, świetnie.
– Potrzebujesz czegoś, doktor Monroe? – Powstrzymałam chęć przewrócenia oczami.
– Owszem. – Na jej twarzy błąkał się pode
















