POV Vespery
Musiałam niemal wypchnąć Varkasa z łóżka, żebyśmy poszli na śniadanie. A on wciągnął mnie z powrotem na kolejną sesję seksu, twierdząc, że muszę zająć się jego porannym wzwodem. Niech to szlag. Był nienasycony.
„Jedźmy na miesiąc miodowy”, nalegał, chowając twarz w zgięciu mojej szyi. Polizał mój znak partnerstwa, a dreszcz przeszył moje ciało, sprawiając, że pożądanie znów we mnie wez
















