POV Vespery
Obserwowałam Zanyę, która wyglądała na zbitą z pantałyku słowami Lucjana. Z moich informacji wynikało, że uciekła się do miłosnego zaklęcia wiedźmy, by omamić Garricka i, szczerze mówiąc, byłam gotowa mu wybaczyć, ale prawda okazała się inna. On naprawdę wybrał ją zamiast mnie, mimo że byliśmy partnerami. Nie było między nami więzi, ale ta wiedza i tak bolała.
„Jak możesz tak mówić?” –
















