POV Vespery
Gdy Zanya zamknęła za sobą drzwi, zostawiając mnie samą w pokoju z czterema strażnikami na zewnątrz, byłam tak wyczerpana psychicznie, że chciałam tylko usiąść i pozwolić myślom odpłynąć. Chciało mi się pić i jeść. Rozejrzałam się za wodą. O dziwo, na bocznym stoliku, gdzie Alfa Lucian nalał sobie whisky, stały też szklanki z wodą i apetyczne ciastka „red velvet”.
Biorąc głęboki oddech
















