Czy to nie oczywiste?
POV Vespery
Gapiłam się na pokojówkę, jakby wyrosły jej dwie głowy. A może ona żartowała? „Słucham?” – zapytałam, zastanawiając się, czy przypadkiem tego nie zmyśliłam. Mój głos był głośniejszy, niż zamierzałam.
Wzdrygnęła się i powtórzyła: „Panna Zanya Malvorn przyszła się z tobą zobaczyć. Czeka na ciebie w głównym holu”.
Przerażenie ścisnęło mi żołądek, a w środku poczułam
















