Felicity czuła niepokój po tej rozmowie telefonicznej.
Chciała poszukać jakiegoś pocieszenia u Vance'a, ale kiedy nagle na niego spojrzała, słowa na jej ustach uwięzły w gardle.
Vance, siedzący za kierownicą, miał głębokie oczy, w których rysowały się cienkie, przekrwione czerwone żyłki.
"Felicity" - jego głos był chrypliwy, a ostatnia sylaba lekko zadrżała. "Napisz do niej i powiedz, że będziemy














