Gdy Robert i jego rodzina schodzili ze wzgórza, zaczęło mżyć.
– Ugh, to takie wkurzające! Dlaczego nagle zaczęło padać? – poskarżyła się Sienna.
– To tylko mżawka, Sienno. Wytrzymaj jeszcze chwilę. Niedługo będziemy w miejscu obsługi podróżnych – powiedziała łagodnie Helena, próbując pocieszyć córkę.
Robert spojrzał na swoją niecierpliwą córkę i poczuł ukłucie rozczarowania.
„Jak to się stało, że














