Giselle dostrzegła kobietę przez witrynę sklepową, a jej usta wygięły się w najdelikatniejszym uśmiechu. – Adrianie, zajrzyjmy do tego sklepu.
Adrian wpatrywał się w telefon i nie widział kobiety w środku.
Zablokował ekran i uśmiechnął się do Giselle. – Jasne, wejdźmy. Jeśli coś ci się spodoba, kup sobie kilka rzeczy.
– Drey, zdecydowałaś się? Chcesz coś przymierzyć? – Felicity również nie miała p














