Robert w końcu zjawił się w szpitalu, spóźniony, o godzinie ósmej.
Audrey zablokowała jego numer, więc musiał chwilę popytać, zanim w końcu dowiedział się, że jego matka została przeniesiona na OIOM na szesnastym piętrze.
Gdy tylko Robert wysiadł z windy, dostrzegł na końcu korytarza Audrey, która właśnie wychodziła z gabinetu lekarskiego.
– Audrey – zawołał Robert.
Jego głos niesiony korytarzem b














