Miles nie miał pojęcia, dlaczego Vance nagle wpadł we wściekłość.
Kopnął Owena, ponieważ to Owen najlepiej dogadywał się z Vance'em.
– Hej, Owen, co go tak wkurzyło? – zapytał Tristan.
Owen obdarzył go powolnym, dokuczliwym uśmiechem.
– Chcesz wiedzieć? Może jeśli trochę pobłagasz, to to przemyślę.
Miles parsknął.
– Błagam cię. Nawet gdybym błagał, ty i tak trzymałbyś gębę na kłódkę. Zapomnij o ty














