Kiedy Adrian i Giselle wrócili z sesji ślubnej, zastali dom niezwykle gwarnym.
Adrian zobaczył swoją matkę, Victorię, jak trzymając Felicity za rękę, pytała ją o coś, czego nie był w stanie usłyszeć.
– Cześć mamo, cześć Felicity, obie jesteście w domu – przywitał się Adrian.
Telefon Felicity właśnie uległ zniszczeniu, więc nie była w najlepszym nastroju. Rzuciła im przelotne spojrzenie. Kiedy zoba














