Audrey podniosła wzrok, czując otaczające ją, wciąż utrzymujące się ciepło.
Czuła dłoń spoczywającą w dole jej pleców.
Nawet przez cienki materiał czuła żar bijący z jego dłoni.
Serce zabiło jej mocniej. – Panie Hawthorne, dlaczego pan tu jest?
Nie zauważyła, jak bardzo poczerwieniały jej policzki, ani jak kilka kosmyków włosów w nieładzie przykleiło się do jej twarzy.
Jej jasne oczy lśniły jak na














