Vance spojrzał prosto na nią, unosząc brew. – Czy jestem wolny?
Wydał z siebie krótki, kpiący śmiech, po czym jego twarz szybko powróciła do swojego zwykłego spokoju. – Nie mam dziewczyny. Czy ma to jakiś związek z warunkami, które masz zamiar mi teraz przedstawić? – zapytał.
Palce Audrey skręcały pościel, mnąc ją w dłoniach. Przez dłuższą chwilę milczała, po czym w końcu powiedziała cichym głosem














