"Dobra" – chichoczą oboje, przepychając się dla zabawy o bluzę Aizena.
Wypadam na zewnątrz i upewniam się, że droga wolna. Podbiegam do telefonu i go odblokowuję.
"Hej." Prawie wyskakuję ze skóry, kiedy pojawia się w kuchni z telefonem w dłoni. "Muszę zejść na dół po paczki. Wszystko w porządku?"
"Tak, dzieci chcą posłuchać 'podłoga to lawa' w wannie. Zapomniałam telefonu" – unoszę go do góry.
"Uw
















